12.10.18

Na wzgórzu

Wczoraj na blogu Kingi  Zdjęcia i spacery po Rybnej  wpis "do pewnej Ani z pewnego wzgórza" zaczynał się od słów:
 
Jak wiecie są wzgórza, a na wzgórzach muszą być Anie...
(Zdjęcie zrobione w drodze na Jaskowiec o zachodzie słońca)

Odpowiem cytatem, który kiedyś mi się skojarzył z miejscowością, w której znajdują się rzeczone wzgórza. Być może coś pokręciłam, ale brzmiało to mniej więcej tak:
…Była to piękna okolica. Na wzgórzu wznosił się pałac królewski. Był to bardzo elegancki pałac, ozdobiony wieżyczkami i balkonami. W dolinie, pośród wesołych gajów, gdzie śpiewały ptaki i szemrały strumienie, rozsypane były gospodarstwa. Kwiatowe ogródki, sady i warzywniki otaczały domki o wysokich dachach. W jednym z domków, obok gospodarstwa ojca, mieszkała jej chrzestna matka. Domek ten nie był bardzo elegancki, ale warto o nim wspomnieć, bo chrzestna matka była wróżką, a domków wróżek nie spotyka się na każdym kroku.

Skromniutkie i nieduże
są domki dobrych wróżek
za płotem gęstych bzów.

W ogródkach dobrych wróżek
woń głogów, dzikiej róży
uderza nam do głów.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: - Co za domek!

Gdy niebo się zachmurzy,
chmurzy się domek wróżek,
znika za deszczem, w mgłach.

Gdy słońce świeci w górze,
rozbłyska domek wróżek
od progu aż po dach.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: - Co za domek!

Wszystkich potrafi urzec
znikomy domek wróżek.
Nie oprze mu się nikt.

Gdy zniknie – oczy zmrużysz
i widzisz domek wróżek,
chociaż przed chwilą – znikł.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: - Co za domek!



Wieczorami zasiadali sobie przy domowym kominie, przy trzaskającym ogniu i patrzyli na iskry przebiegające po płonących drewkach. Zegar tykał: „Tik-tak-tik”, para w kociołku szumiała, pokrywa pobrzękiwała jak cygański bębenek, a ojciec pomrukiwał razem z domowym kocurem. Czasem z tego błogiego pomrukiwania składała się przyśpiewka:

Najmilsza to godzina
wieczorem u komina
gdy nie przeszkadza nikt.

Nigdzie się nie wyrywam,
spokojnie czas upływa,
z zegara: „Tik-tak-tik”.

Hoduję sobie dynie,
czereśnie i brzoskwinie,
warzywnik mam i sad.

Nie skarżę się na nudę,
uprawiam swój ogródek
i bardzo jestem rad.
To był oczywiście Charles Perrault. "Kopciuszek" w polskim tłumaczeniu Hanny Januszewskiej.

1.2.13

Winter interior

...

La maison d'Anna G

Nowadays this is my huge fascination with Scandinavian style, climate of the north with all the Nordic influences. With a touch of Japanese minimalism. I like the polar nature of Nordic interiors for their pure style, raw, monochrome, with a bit of industrial. I have a soft spot for 'hollow' interiors, airy, with the breath, as if muted. Sometimes even whitened or even snowy :) I appreciate the simplicity, homogeneity and neutrality interior arrangements. Styles that captivate me, are basic, pure, eco, zen ... frugal, ascetic and very modest, built on base of white. Simple, clean lines, without unnecessary decorations, chrome, color excess, and trinkets. The colors that I use, are white and gray with a few drops of black. I always warm cool interior by adding elements of whitewashed ash or oak wood. I'm constantly looking for new solutions, because even though the major renovation has finished... we now have the prospect of moving out :)

To, co na dziś dzień się wyklarowało, to moja fascynacja stylem skandynawskim, klimatem północy z wszelkimi nordyckimi wpływami. Z nutką japońskiego minimalizmu. Lubię polarny charakter wnętrz nordyckich za ich czysty styl, surowy, monochromatyczny, z odrobiną industrialu. Mam słabość do 'pustych' wnętrz, lekkich, z oddechem, jakby wyciszonych. Czasem nawet wybielonych albo wręcz śnieżnych :) Cenię prostotę, jednolitość i neutralność aranżacji. Style, które mnie ujmują, to basic, pure, eco, zen... oszczędne, ascetyczne i bardzo skromne, zbudowane na bazie bieli. Proste, czyste linie, bez zbędnych ozdób, chromu, nadmiaru barw i bibelotów. Kolory, których używam, to biały i szary z kilkoma kroplami czerni. Chłodne wnętrza ocieplam bielonym drewnem jesionu lub dębu. Ciągle poszukuję nowych rozwiązań bo mimo, że za mną generalny remont, to już jawi się perspektywa przeprowadzki...

Mainly I'll post here about this kind of style. Maybe with time I will show you my own interior. Beside pictures of interiors, posts will cover motives with maps, my fascinations with color, themes related to nature, the seasons and the elements of the urban metropolis ... which, contrary to appearances, have incredible charm, which I want to sneak here ;)

Głównie będę tu zamieszczać inspiracje w takim właśnie stylu. Może z czasem pokażę własne wnętrza. Na pewno obok zdjęć typowo wnętrzarskich pojawią się na blogu mapy, moje fascynacje kolorystyczne, motywy związane z naturą, porami roku oraz elementy przestrzeni miejskiej, metropolii... mające, wbrew pozorom, swój niebywały urok, który także będę chciała tu przemycić ;)