Na wzgórzu

Wpis jest wynikiem inspiracji, która pojawiła się wczoraj po przeczytaniu posta zatytułowanego "do pewnej Ani z pewnego wzgórza" na blogu Kingi  Zdjęcia i spacery po Rybnej 
A zaczynał się od słów: 
Jak wiecie są wzgórza, a na wzgórzach muszą być Anie...
(Zdjęcie zrobione w drodze na Jaśkowiec o zachodzie słońca)

Ponieważ nie piszę tak pięknie jak Kinga, to odpowiem cytatem, który kiedyś mi się skojarzył z miejscowością, w której znajdują się rzeczone wzgórza. Być może coś pokręciłam, ale brzmiało to mniej więcej tak:
…Była to piękna okolica. Na wzgórzu wznosił się pałac królewski. Był to bardzo elegancki pałac, ozdobiony wieżyczkami i balkonami. W dolinie, pośród wesołych gajów, gdzie śpiewały ptaki i szemrały strumienie, rozsypane były gospodarstwa. Kwiatowe ogródki, sady i warzywniki otaczały domki o wysokich dachach. W jednym z domków, obok gospodarstwa ojca, mieszkała jej chrzestna matka. Domek ten nie był bardzo elegancki, ale warto o nim wspomnieć, bo chrzestna matka była wróżką, a domków wróżek nie spotyka się na każdym kroku.

Skromniutkie i nieduże
są domki dobrych wróżek
za płotem gęstych bzów.

W ogródkach dobrych wróżek
woń głogów, dzikiej róży
uderza nam do głów.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: - Co za domek!

Gdy niebo się zachmurzy,
chmurzy się domek wróżek,
znika za deszczem, w mgłach.

Gdy słońce świeci w górze,
rozbłyska domek wróżek
od progu aż po dach.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: - Co za domek!

Wszystkich potrafi urzec
znikomy domek wróżek.
Nie oprze mu się nikt.

Gdy zniknie – oczy zmrużysz
i widzisz domek wróżek,
chociaż przed chwilą – znikł.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: - Co za domek!



Wieczorami zasiadali sobie przy domowym kominie, przy trzaskającym ogniu i patrzyli na iskry przebiegające po płonących drewkach. Zegar tykał: „Tik-tak-tik”, para w kociołku szumiała, pokrywa pobrzękiwała jak cygański bębenek, a ojciec pomrukiwał razem z domowym kocurem. Czasem z tego błogiego pomrukiwania składała się przyśpiewka:

Najmilsza to godzina
wieczorem u komina
gdy nie przeszkadza nikt.

Nigdzie się nie wyrywam,
spokojnie czas upływa,
z zegara: „Tik-tak-tik”.

Hoduję sobie dynie,
czereśnie i brzoskwinie,
warzywnik mam i sad.

Nie skarżę się na nudę,
uprawiam swój ogródek
i bardzo jestem rad.

Charles Perrault
"Kopciuszek"
Opracowała: Hanna Januszewska

Friday, October 12, 2018
Posted by ae

Max as a photographer



Saturday, July 01, 2017
Posted by ae
Tag :

Happy New Year to all Life is Strange fans!



This is my first movie, so please... understand some imperfections. I could fix it more and more, change it again and again, but it's not the point. I made this movie in remembrance of playing it, I throw here for people like me, who love this game. The plot of the film is painfully obvious. The moments which shows the mechanism of the game and solutions that Max must discover, are removed purposefully. Maybe some meticulous fans will find here and there a funny element, in several places there are hidden surprises. I tried to eliminate some 'mushy shit', so don't seek for the famous 'I'm never leaving you'... Don't worry, you are not going to shed a single tear :) You will see only my subjective view of what true friendship is.

I hope this movie is the first of a series I planned.

Have fun watching.
- ae

Saturday, December 31, 2016
Posted by ae
Tag :

Winter interior

My adventure with interior design began a long time ago. As a child I liked to plan, make sketches, invent and change the interior arrangements in which I have lived. However, my style is still developing...

La maison d'Anna G

Nowadays this is huge fascination with Scandinavian style, climate of the north with all the Nordic influences. And with a touch of Japanese minimalism. I like the polar nature of Nordic interiors for their pure style, raw, monochrome, with a bit of industrial. I have a soft spot for 'hollow' interiors, airy, with the breath, as if muted. Sometimes even whitened or even snowy :) I appreciate the simplicity, homogeneity and neutrality interior arrangements. Styles that captivate me, are basic, pure, eco, zen ... frugal, ascetic and very modest, built on base of white. Simple, clean lines, without unnecessary decorations, chrome, color excess, and trinkets. The colors that I use, are white and gray with a few drops of black. I always warm cool interior by adding elements of whitewashed ash or oak wood. I'm constantly looking for new solutions, because even though the major renovation has finished... we now have the prospect of moving out :)


Tuesday, December 13, 2016
Posted by ae

About Me

HEJ. Here I write about my great fascination - Scandinavian Design, which takes inspiration from the cold, northern climates of white snow and winter. - ae

Blogs

Tags

New Flash Labels by Way2Blogging